Wpis

wtorek, 05 marca 2013

Yogyakarta i okolice

Praca w polu nie wygląda do najlżejszych. Nie widziałem maszyn. Robota wykonywana ręcznie, ludzie często na boso, widywałem pracujących w deszczu.

Uwaga Meczet ! :)

Prawie z każdego meczetu słychać na głośnikach (czasem bardzo głośno) modlitwy Imana na całe miasta.

Pora deszczowa taaaa... generalnie pada wieczorami, ale jak pada to nie za długo, ale za to konkretnie, Jazda na motorze w taką pogodę nie należy do najprzyjemniejszych. 

Mało było jedzenie z Indonezji, bo jedzenie w indonezyjskie jedzenie nie powala. Najczęściej jest to smażony ryż, makaron, często z kurczakiem. Na Bali i Javie można kupić sporo zachodniego jedzenia, więc jak ktoś nie lubi to nie ma dramatu. W Indonezji powala cena jedzenia, nawet tego "zachodniego".

Promocja dnia na zdjęciu powyżej: Herbata na zimno lub gorąca, ryż, kurczak, ketchup, sos (chyba, żeby było ładniej :) wg convertera online = 1.31 zł 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
jerrygorys
Czas publikacji:
wtorek, 05 marca 2013 18:08

Polecane wpisy

Kalendarz

Kwiecień 2019

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          

Zakładki

  • KONTAKT: jerrygorys1984@gmail.com

Kanał informacyjny

Opcje Bloxa